sobota, 28 lipca 2012

Puder Organic wear Physicians Formula


Długo szukałam pudru do torebki. Po całkowicie nieudanej Catrice-owej mozaice trafiłam w TKMaxxie na ten kosmetyk.
Physicians Formula Organic wear w kolorze Translucent Light jest rewelacyjny pod każdym względem:
składu, odcienia, jakości, miałkości (jeżeli możemy tak powiedzieć w przypadku kamienia:)).
Czasem używam go jako pudru na wyjście, dorównuje moim ukochanym pryzmom Givenchy.
Na 100% udany zakup:)












Mój sposób na żelatynę :)

:)

środa, 25 lipca 2012

Płyn do soczewek Bio True firmy Bausch&Lomb

Jakiś czas temu zarejestrowałam się na stronie Bausch&Lomb, żeby otrzymać miniaturkę ich nowego płynu do soczewek Bio true.
Całkiem o tym zapomniałam, a kilka dni temu nieoczekiwanie przyszła paczuszka.
Jeszcze nie używałam tego płynu, bo mam otwarte inne opakowanie, ale jestem bardzo ciekawa, jak polubią się z nim moje wrażliwe oczy,
Czy znacie ten płyn? Jak go oceniacie?







poniedziałek, 23 lipca 2012

Zawartość torby z DM :) oraz Color Sensational Popsticks od Maybelline

A w środku znajdowały się:

Kilka rzeczy już było na blogu, a z nowości:
Fantastycznie pachnące mydło z olejkiem z orzechów makadamia.

Masełko do ciała waniliowo-mandarynkowe (mniammmmm:)- edycja limitowana

Olejek antycellulitowy z rozmarynem (był chyba w jakiejś promocji, bo ok 30% tańszy niż zwykle)





W DM kupiłam jutjubowy hit, czyli szminko-błyszczyk Color Sensational Popsticks Maybelline.Cudny zapach, fajne kolorki i bardzo letnie opakowanie.
Swatch jest z jednej warstwy, przy większej ilość aplikacji kolor nabiera głębi. Kolorów jest chyba 7, cena to 99 czeskich  koron, czyli ok 16-17 zł.

niedziela, 22 lipca 2012

Sobotnie kibicowanie i malutka zapowiedź

Wczorajsze popołudnie spędziłam w Wiśle na FIS Grand Prix w skokach narciarskich. Byliśmy głównie ze względu na małego kibica, ale muszę przyznać, że widowisko fantastyczne i na 100% będę chciała obejrzeć na żywo jakieś zawody zimowe.




Przesympatyczny Norweg Bjoern-Einar Romoeren...


...i jego podpis :)

W drodze do Wisły nie omieszkałam podjechać do Czeskiego Cieszyna, czego efekty już wkrótce pojawią się na blogu. Teraz tylko malutka zajaweczka:


:):):)

sobota, 21 lipca 2012

Co kryły wczorajsze pudełka?:)

Oto moje wczorajsze zdobycze z sejlowych zakupów w Schaffashoes.
Po lekturze komentarzy dotyczących tego sklepu bardzo się bałam, czy paczka będzie zawierała to, co zamówiłam. Okazało się, że strach ma wielkie oczy, a paczuszka sprawiła mi ogromną radość.
Dla wyjaśnienia: to klasyczne czarne glossiaki, na tym zdjęciu wyglądają strasznie. Dodam również, że mój Tata i mój Mąż określili je jako "zwykłe gumiaki z napisem" :)